Muzyka na ślubie

z różni się wykonaniem. Wprowadza to w naszych głowach pewien zamęt ? konkretny utwór powinien przecież po brzmi w określony sposób. Z tego zdziwienia jednak łatwo jest wyjść. Okazuje się bowiem, że kompozycje nie tylko są przetw

Muzyka na ślubie Twoi goście zasługują na dobrą zabawę:

Kwestia wykonawcy

Jeżeli lubimy słuchać muzyki klasycznej, to być może zastanawia nas czasem jedna rzecz ? jedna kompozycja drastycznie nieraz różni się wykonaniem. Wprowadza to w naszych głowach pewien zamęt ? konkretny utwór powinien przecież po brzmi w określony sposób. Z tego zdziwienia jednak łatwo jest wyjść.
Okazuje się bowiem, że kompozycje nie tylko są przetwarzane, ale na ich dźwięk wpływa również wykonanie. Jeden odtwórca zaprezentuje bardziej dynamiczne podejście do tematu i będzie chciał w ten sposób wykrzesać z dzieła pełen dramatyzm, a drugi powoli kontemplując każdą nutę wykazać najdrobniejsze niuanse melodii. Nie zaszkodzi dać szansy różnym artystom. Świeże podejście potrafi całkowicie odmienić postrzeganie danego utworu, a porównywanie wariacji okazuje się być źródłem radości płynącej z analizowania zachodzących zmian w melodiach, które zdawałoby się, mają identyczną strukturę, a więc także brzmienie. Na pewno trzeba otwierać się na nowe doznania.


Oj, niewesoło niektórym na tym weselu

W rytmie disco-polo - tak jest najczęściej. Bo wtedy, wiadomo, ludzie się podobno najlepiej bawią. Nawet te zrzędy, co to niby w zaciszu domowym tylko melomanów udają. No cóż - oprawa muzyczna przeciętnego polskiego ślubu to dla człowieka wrażliwego artystycznie po prostu koszmar. A jak jeszcze nie daj Boże znasz się trochę na muzyce... No to masz przesrane. Dobra mina do złej gry, dużo alkoholu i stopery do uszu... A i tak mimo wszelkich starań wyjdziesz na gbura. No bo jak to, nie bawisz się dobrze? Na MOIM ŚLUBIE nie bawisz się dobrze? Noooooo jaaaaaak tooooo? No właśnie. I weź tłumacz, że nie wiem - ortopeda ci tańczyć zabronił, albo złapał cię nagły kurcz mięśni i nie chce jakoś przejść. No bez jaj ludzie - naprawdę te zespoły weselne to kicha jest zazwyczaj. I jeśli ktoś ma tego pecha, że mu słoń na ucho nie nadepnął, to niestety - choćby chciał, to się dobrze bawił nie będzie. No, dlatego ja grzecznie odmawiam wszelkich ślubnych zaproszeń. Przykro mi - nawet cysterna alkoholu nie jest w stanie załagodzić sytuacji.


Przyjęcie weselne, za Wikipedią:

Przyjęcie weselne ? zwyczajowa forma przyjęcia okolicznościowego, określanego potocznie jako wesele, organizowanego z okazji ślubu.

Zwyczaje towarzyszące zawieraniu małżeństwa zależą od kręgu kulturowego z jakiego wywodzą się przyszli małżonkowie. W Polsce przyjęcie weselne odbywało się zazwyczaj w domu panny młodej. W dzisiejszych czasach zdecydowanie bardziej popularne jest organizowanie wesel w domach weselnych.

Dla przykładu, w Polsce przebieg przyjęcia weselnego może wyglądać następująco:

powitanie młodej pary chlebem i solą
toast wzniesiony szampanem i stłuczenie kieliszków przez młodą parę na szczęście
wspólne odśpiewania sto lat przez weselników
publiczne całowanie się młodej pary przy okrzykach gości gorzko!, gorzko!
konsumpcja dań wraz z toastami za pomyślność młodej pary
bal przy muzyce odtwarzanej lub granej na żywo przez wynajęty zespół muzyczny
zabawy z udziałem weselników i młodej pary
dzielenie dużego tortu i częstowanie nim gości przez młodą parę

Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Przyj%C4%99cie_weselne